Trawa dla kota.

Jak dobrze wiemy koty to stworzenia mięsożerne więc skąd trawa? Nie tylko lubią się w niej wylegiwać w upalne dni, ale również spożywać. Trawa nie posiada dużej, żeby nie powiedzieć że żadnej, wartości odżywczej jednak jest ważnym składnikiem kociej diety gdyż pomaga oczyszczać układ pokarmowy kota z sierści.

Owe oczyszczanie objawia się zazwyczaj wymiotami kota, w których powinny być kawałki pogryzionej trawy i sierści. Zresztą koty wymiotują średnio raz na miesiąc jednak gdy wymioty zaczną pojawiać się częściej niż raz na dwa tygodnie jest to dla nas sygnał alarmowy, że coś jest nie tak i powinniśmy udać się do weterynarza.

Czy dla kota jest specjalna trawa? Nie. W marketach oraz sklepach zoologicznych można kupić nasiona trawy dla kota. Mi osobiście te nasiona się nie podobają ponieważ rzadko kiedy coś z nich wyrasta, a jeśli już coś wyrośnie to wokół nasion i korzeni pojawia się pleśń. Dlatego moim kotom wysiewam nasiona zwykłej trawy do ziemi w doniczce. Wyrastają po ok. tygodniu. Doniczka jest duża więc koty w tej trawie sobie siedzą jeśli akurat mają taki fetysz.

Dodatkowo do spożycia wysiewam im owies. Tak, zwykły owies, ten sam co rośnie na polach. Do szklanki lub innego pojemnika wsypuję trochę ziemi, na to kilka nasion owsa, spryskuję wodą i odstawiam na kilka dni. Po tym czasie owies ładnie wschodzi, podaję go kotom gdy zielona część łodyżki ma min. 5 cm. Koty są zachwycone, po 2-3 dniach od pierwszego spożycia każdy kot wymiotuje raz i po sprawie.

Owies, dzień 2.

Owies, dzień 2.


Owies, dzień 5.

Owies, dzień 5.

Wysiewanie trawy czy owsa oprócz oczywistych zalet dla kota ma jeszcze jedną zaletę dla nas właścicieli futer. Koty mają co przegryzać i przestają się interesować inną zieleniną w domu np. kwiatkami. No chyba, że kot jest wyjątkowo złośliwy.

Tak wiem, są specjalne pasty odkłaczające. Tak i działają troszkę inaczej niż trawa. Zbierają zalegającą sierść z przewodu pokarmowego, która następnie jest wydalana razem z kupą. Profilaktycznie podaje się je raz na tydzień. Po paście kot nie powinien wymiotować. Jeśli dla kogoś trawa to za dużo zachodu to pasta jest dobrym wyjściem. Jeśli chcesz sprawić kotu odrobinę radości zrób mu trawę. Stosowanie i pasty i trawy jednocześnie nie powoduje żadnego zagrożenia dla zdrowia kota.

4 responses to this post.

  1. Wysłany przez lpocia w dniu Grudzień 11, 2010 o 4:34 pm

    A moze byc taka trawa w ogrodku co zostala z lata?? jeszcze calkiem zielona…tylko w sumie nie wiem czy Miszka ja podgryza czy nie…ale uwielbia przez nia kicac

    Odpowiedz

  2. Wysłany przez Sylwia w dniu Grudzień 11, 2010 o 6:18 pm

    Proponuję do dużego naczynia lub kuwety w sensie długości i szerokości taki kawałek zasadzić co by mogła gryźć lub leżeć w tym. Zawsze to dla kota jakieś urozmaicenie jest od 4 ścian.

    Oczywiście jeśli trawnik nie był nawożony w ciągu ostatnich 12 miesięcy!

    Odpowiedz

  3. Wysłany przez lopcia w dniu Grudzień 11, 2010 o 11:04 pm

    ale po co mam trawe w domu siac jak wypuszczamy ja na ogrodek. trawa nie nawozona od conajmniej roku, raz skoszona….moze byc?? a wogole zajebisty ten blog Twoj…dzisiaj go przez przypadek znalazlam…a fotki strzelasz bombowe…ja Miszy to takie amatorskie…ale tez sie liczy bo strasznie ja kochusiam :) )) zawsze marzylam o kocie..to mam..hehe..a mowia ze marzenia sie nie spelniaja :) ))

    Odpowiedz

    • Wysłany przez Sylwia w dniu Grudzień 11, 2010 o 11:47 pm

      W takim wypadku to po nic, przyzwyczaiłam się do warunków blokowych i nie wypuszczania kota dalej niż na balkon, poza tym tu w polandzie mamy zimę i trawy nie widać. Jak masz warunki ogrodowe to super dla kota:)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.