Sterylizacja. Maj 20, 2008
Posted by Sylwia in Z życia kota.add a comment
Dlaczego sterylizacja a nie zastrzyki? Zastrzyki trzeba powtarzać co pół roku, poza tym zwiększają ryzyko zachorowania na różne kocie choroby. Sterylizacja jest pewna i wbrew powszechnie panującej opini nie robi krzywdy kotu, a pomaga. Sam zabieg trwa około godziny i jest przeprowadzany w pełnej narkozie. Później kot przez kilka godzin dochodzi do siebie, a przez następnych kilka dni jest trochę obolały.
Po przeczytaniu milionów tekstów za i przeciw oraz rozmowie z weterynarzem zdecydowaliśmy się na sterylizację naszej Bestii. Sam zabieg przeszedł wzorcowo. Przez kilka godzin po, kot dochodził do siebie i widok tego był szczerze mówiąc przygnębiający, bo kot nie wiedział co się dzieje i próbował sobie z tym jakoś poradzić. Nasza Bestia dała radę i dziś nawet o tym nie pamięta.
A tak wyglądała po:
Trzymiesięczny gryzak Sierpień 23, 2006
Posted by Sylwia in Z życia kota.add a comment
Bestia ma dziś trzy miesiące. Czasami patrząc na jej zabawy mam wrażenie, że to diabeł wcielony. Biega jak oszalała, gryzie, przenosi różne rzeczy np. wycieraczkę z balkonu wniesie do pokoju i inne równie dziwne rzeczy, jak na kota oczywiście.
Od około dwóch strasznie gryzie. Jej ulubionym gryzakiem jest moja ręka. Tak już chyba mają koty wychowywane w domu, że gryzą swoich właścicieli. Do zabawy ma pluszowego pająka i jest to jej obecnie ulubiona zabawka.
Oczywiście jak przystało na prawdziwego kota Bestia chodzi również po drzewach. Może chodzi to zadużo powiedziane, bo raczej na nie wskakuje i zeskakuje, ale z czasem powinna nabrać takich nawyków jakie mają inne koty.
Toaleta małego kociaka Lipiec 9, 2006
Posted by Sylwia in Kocia toaleta.add a comment
Małe kocięta nie umią sikać ani robić kupki. To kotka liże im brzuszek i pupcię pobudzając tym samym do załatwienia się. Z czasem kocięta same nabierają wprawy i stają się w tej kwestii niezależne od matki.
W przypadku małych kociąt, wychowywanych bez matki sprawa jest trudna. Między karmieniem należy wzsiąść kociaka i zastąpić mu matkę. Jak? Należy przygotować sporo papieru, troszkę wacików, ciepły rumianek (może też być woda byle przegotowana) i przystąpic do akcji.
Masujemy brzuszek kotka ruchami kolistymi a później z góry na dół, nie zamocno bo możemy mu zaszkodzić. Po ok. 5 minutach bierzemy kawałek papieru i lekko pocieramy pupcię. Kotek powinien zaraz robić siku, więc pod ręką miejmy papier na zmianę. Może też zdażyć się kupka, więc jak zacznie iść trzeba to miejsce lekko pocierać i czekać spokojnie aż wyjdzie. Gdy kotek zrobi co miał zrobić bierzemy wacik, moczymy w rumianku i przemywamy pupkę. Gdy kotek ma bardzo suchą pupcię można użyć troszkę oliwki z oliwek, lub takiej dla dzieci.
Mały kociak powinien robić kupkę co drugi dzień, choć może częściej w zależności od pokarmu jaki stosujemy. Kupka powinna być zwarta o barwie żółto-pomarańczowej. Gdy kotek nie robi kupki dłużej niż dwa dni, można podać do picia napar z kopru włoskiego. Nie jest to ulubiony napój takiego malucha niemniej trzeba mu go podać. Powinno pomóć, można też spróbować podać troszkę oliwy z oliwek.
Rumiankiem można też przemywać całego kota, zwłaszcza oczy które zaczyna otwierać. Jeśli kotek jest bardzo mały można udać się do weterynarza po specjalne krople do oczu, które mają działanie odkażające, przeciwzapalne i nawilżające.
Gdy kociak podrośnie i będzie umiał sam robić siku, można go uczyć załatwiania się na szmatce. Kuweta jest dla niego jeszcze za duża. Gdy zacznie robić sam kupkę można próbować z pojemnikiem ze żwirkiem. Kotek powienien od razu poczuć instynkt i nie powienien mieć problemów z używaniem żwirku. Jednak należy kota kontrolować czy po załatwieniu się sam umyje sobie pupcię. Jeśli nie, powinniśmy mu w tym pomóc (wacik+rumianek).
Karmienie małego kociaka Lipiec 9, 2006
Posted by Sylwia in Karmienie.2 comments
W naszym przypadku znaleziony kot miał niespelna tydzień. Karmienie takiego malucha jest niezwykle trudne. Należy zakupić w sklepie zoologicznym butelkę do karmienia zwierząt, najlepiej taką z małym smoczkiem. Przed każym użyciem należy ją sparzyć wrzącą wodą. Tak mały kociak potrzebuje jeść często a mało, więc karmienie zwykle co godzinę, dwie.
Do karmienia takiego malucha możemy zakupić specjalne preparaty mlekozastępcze dla kociąt, koszt ok. 70 zł, lub zwyczajnie kupić mleko dla niemowląt np. NAN-1 – ok. 15 zł. Oczywiście nic nie zastąpi mleka matki, więc jeśli mamy możliwość znalezienia matki zastępczej to warto spróbować. Najwyżej go odrzuci, ale jej mleko jest niezastąpione. Tak mały kociak jest bardzo podatny na wszlekiego rodzaju chorby, łatwo może coś złapać. Jego odporność jest prawie zerowa. Ok. 3 tygodnia można na zmianę dawać mleko w proszku i zwykłe (krowie, kozie), oczywiście przegotowane i niezbyt tłuste.

Gdy kociak ma już ponad miesiąc można zacząć podawać np. rzadką kaszkę. Nie należy robić tego wcześniej, gdyż może dojść do sklejenia jelit w środku i kociak może nie przeżyć. Stopniowo należy wprowadzać lekkie pokarmy np. ser biały, drobno pokrojona wędlina, lub też mięsne karmy (np. Whiskas, KiteKat dla juniorów).
Aktualizacja:
Jedna z czytelniczek (Anka_b) zwróciła uwagę na podane w poście ceny mleka dla kociąt. Post jest sprzed ponad dwóch lat zatem ceny uległy zmianie. Oto aktualne ceny:
- Kit-i-mel firmy Bogena ok. 24-32zł. Przyrządza się raz dziennie.
- Kitty milk firmy Beaphar ok. 30zł. Należu zużyć w ciągu 8 godzin od przyrządzenia.
Mleka wymienione powyżej są ogólnie dostępne w sklepach. W moim przypadku weterynarz odradzał ich użycie ze względu na wiek kociaka. Była wtedy możliwość zamówienia specjalnego mleka weterynaryjnego, które faktycznie jest sporo droższe od wymienionych powyżej. Niestety kociak nie mógł czekać kilka dni więc dostał to co było dostępne w tamtym czasie.





